Pomimo tego, że piłka nożna to jak najbardziej poważny sport, przyjemne i rozrywkowe elementy dodatkowo go ubarwiają. Niezwykle zabawnym urozmaiceniem są mundialowe maskotki. Projektowane specjalnie z okazji zbliżających się mistrzostw piłkarskich mają rzesze fanów. Są wśród nich nawet wieloletni kolekcjonerzy. Na przestrzeni lat znalazło się wiele mniej lub bardziej podobających się maskotek. Poza rozbawieniem publiczności, maskotki mają przypominać o charakterze gry, która powinna być radosna tak dla zawodników, jak i kibiców. Pierwszą maskotką, która pojawiła się z okazji mistrzostw rozgrywanych w Anglii w 1966 roku był lew Willy ubrany w brytyjskie barwy. 4 lata później postanowiono podtrzymywać nowo wprowadzoną tradycję i w ten sposób narodził się Juanito – chłopiec, będący maskotką Mundialu w Meksyku. W 1974 roku świat poznał Tipa i Tapa symbolizujących MŚ w RFN. Rok 1978 to mistrzostwa w Argentynie po patronatem Gaucho, czyli małego pastuszka z piłką. Następnie na trybunach zagościł Naranjito będący hiszpańską pomarańczą. Tuż po nim, w 1986 roku poznaliśmy Pique, czyli małe meksykańskie chili. Oryginalną maskotką był klockowy Ciao wykreowany na potrzeby Mundialu z 1990 roku we Włoszech. Następnie pojawił się Striker – pies piłkarz, Footix – kogut z piłką w rękach, Thje Spherix – trzy nowoczesne maskotki z MŚ w Japoni i Korei, Galeo VI – lew z 2006 roku a ostatnie mistrzostwa rozegrały się pod wodzą Zakumi – lamparta trzymającego futbolówkę.
Archive for Marzec, 2011
02
mar


